Category Archives: Prawo-Polityka

Dlaczego JOWy do Senatu to nie JOWy?

JOWy do Senatu nie mają nic wspólnego z JOWami do Sejmu w systemie brytyjskim, postulowanym przez Ruch JOW, Zmieleni.pl i Pawła Kukiza. Podstawowa sprawa to utrudnienie obywatelom bezpartyjnym startu w wyborach przez wyższą poprzeczkę, którą muszą przeskoczyć by zostać kandydatem do Senatu. W praktyce kandydat bezpartyjny ma mniej czasu na kampanie niż kandydat partyjny. Kandydat bezpartyjny bez rozbudowanych struktur nie ma szans na start. System wyborów do Senatu faworyzuje bogate partie.  Poniżej porównanie obu systemów.

JOW? Co to jest?

Jednomandatowe Okręgi Wyborcze (JOW) w kształcie proponowanym przez Ruch JOW, Zmielonych i Pawła Kukiza to 460 okręgów w wyborach do Sejmu RP z równym prawem do kandydowania dla wszystkich obywateli, niezależnie, czy są popierani przez partie czy startują samodzielnie. 
JOW to najprostszy i najlepszy sposób wybierania parlamentarzystów. Najprostszy ponieważ trudno wyobrazić sobie bardziej naturalną zasadę niż ta, że zwycięzcą zostaje osoba, która uzyskała najwięcej głosów. Co prawda w dziedzinie polityki nie sposób stwierdzić, że jedno rozwiązanie jest zawsze lepsze niż inne, jednak empirycznym dowodem na skuteczność JOW jest to, że stosują go najważniejsze państwa Europy: Wielka Brytania i Francja, najpotężniejsze mocarstwo świata – USA oraz najludniejszy kraj demokratyczny – Indie, a ponadto Kanada, Singapu
r, Japonia, itd.

Liroy mówi jak wygrywać wybory. Tak.. Ten na zdjęciu to on

"Dick mówi, how to spin.." czyli satyryczne spoty w których występuje Piotr Marzec jako Dick Dobrowolski, znany jako raper Liroy, a obecnie kandydat do Sejmu z list Kukiz'15 (jedynka w Kielcach).. Spoty obnażają sposób prowadzenia kampanii wyborczych stosowany przez partie polityczne. Filmy nagrane w zeszłym roku, ale na czasie z powodu zbliżających się wyborów. Polecamy! 

OFE zasługują na całkowitą likwidację

W Polsce wykorzystano pretekst „demograficzny”, by stworzyć zupełnie nowy system kapitałowy. Część krajów broniła się przed wprowadzeniem takiego rozwiązania, z różnym skutkiem. W Słowenii udało się temu zapobiec, ale już na przykład Rumunii – nie. Podobnie jak Polska okazała się krajem zbyt słabym, by oprzeć się międzynarodowemu naciskowi, głównie ze strony instytucji finansowych, a w szczególności Banku Światowego. Forsując przymusowy filar kapitałowy, Bank argumentował, że zmiana struktury demograficznej w warunkach dotychczasowego systemu doprowadzi do katastrofy finansów publicznych, które nie udźwigną kosztu wypłaty emerytur. I w ten sposób sprzedano nam ów „II filar”, rzekomo cudowne rozwiązanie i panaceum, którego zazdrościć miał nam cały świat .System zdefiniowanej składki w zasadzie nie występuje w krajach wysokorozwiniętych – nad tym rzekomym „sukcesem” reformy z 1999 r. należałoby zapłakać, a nie się z niego cieszyć. To wyraz skrajnie liberalnego podejścia do świadczeń społecznych: ile odłożysz, tyle dostaniesz. Tymczasem w ramach systemu zabezpieczenia społecznego jest to reguła krzywdząca, sprzeczna z zasadą solidaryzmu społecznego i solidarności międzypokoleniowej.  Był to natomiast doskonały sposób na zredukowanie emerytur o ponad połowę bez mówienia o tym społeczeństwu.

Źródła prawa Unii Europejskiej

Omawianie kwestii tworzenia prawa przez instytucje Unii Europejskiej należy poprzedzić uwagami ogólnymi na temat tworzenia prawa. „Przez stanowienie prawa rozumiemy określone działania ciał kolegialnych lub jednoosobowych, którym przyznano kompetencje do wydawania nowych przepisów prawnych.(…)Stanowienie prawa jest procesem, który zakłada istnienie pewnych norm kompetencyjnych, określających warunki, przy których spełnieniu proces taki może zachodzić.(…) Można więc powiedzieć, że efekt aktu stanowienia staje się prawem obowiązującym, jeżeli akt ów został dokonany przez odpowiedni organ we właściwym trybie i w ramach kompetencji materialnej.”  
   Prawo może być stanowione jedynie przez organy do tego upoważnione zgodnie z przepisami obowiązującymi w danym państwie.

Dyrektywa – szczególny akt prawa Unii Europejskiej

   Dyrektywę zaliczamy do wiążących aktów prawnych stanowiących część prawa pochodnego. Nie można jej porównać z żadnym aktem prawa wewnętrznego.
  Dyrektywą regulowane są zagadnienia wynikające z Traktatów. Nie oznacza to jednak, że instytucje unijne są ograniczone przedmiotowo w kwestii wydawania dyrektyw. Można stwierdzić, że mamy tutaj do czynienia ze szczególną klauzulą generalną, ponieważ żaden akt nie zawiera taksatywnego wyliczenia problemów, które mogą być podejmowane w dyrektywie.
   Dyrektywa może być uznana za instrumentem harmonizacji prawa państw należących do Wspólnoty. Nie obowiązuje więc wprost, tak jak rozporządzenie czy decyzja. Dyrektywa skierowana jest do Państw Członkowskich, wiąże jedynie co do celów w niej wskazanych i musi być inkorporowana do systemu wewnętrznego. Dyrektywa z tego powodu jest określana jako pośredni instrument stosowania prawa. W odniesieniu do dyrektyw używa się również określenia, że mamy do czynienia z dwustopniowym procesem stosowania prawa. 

Komentarz do artykułu z Gazety Wyborczej: „Dyktator gorszy od kalifa”

Tylko chyba młody wiek, patrząc na fotografie red. Marty Urzędowskiej, pozwala na częściowe rozgrzeszenie z prezentowanych idiotycznych supermainstreamowych poglądów wynikających z treści artykułu „Dyktator gorszy od kalifa”. Toż to same bzdety! ODPOWIEDZIALNYM ZA CZARNE SZTANDARY ISLAMSKIEGO NIESZCZĘŚCIA SĄ TYLKO AMERYKANIE, A W SZCZEGÓLNOŚCI LOBBY ZBROJENIOWE. Kto tego nie widzi i nie rozumie, niech nie zabiera się za pisanie artykułów do gazet.

Polscy pracownicy już płacą za zabawy organizowane przez pracodawcę

Znaczna ilość ekspertów prawa zauważa, że pracownikom często niezręcznie jest odmówić udziału w imprezie integracyjnej. Ich zdaniem pobieranie zaliczek na podatek dochodowy od tej korzyści, jaką pracownik odniesie, jest błędem, a korzyści podatkowe państwa z tego tytułu mogą być nikłe.

Jak legalnie pozbyć się rozbitego auta?

Samochodu osobowego nie można się wyrejestrować i pozostawić pod plandeką na lepsze czasy. Jeśli nie chcemy płacić za OC za „nieruchomość na kołach”, zostaje tylko samochód odsprzedać bądź oddać do autoryzowanej stacji demontażu pojazdów.

Lepiej niech rząd się nie wtrąca

Dość często czytam o konieczności ingerencji państwa i jego struktur w gospodarkę. Na ogół postuluje się konieczność odpowiedniej polityki celnej chroniącej własny rynek i stymulującej jego rozwój. Dodaje się także, że nie trzeba, aby państwo ingerowało wszędzie i zawsze, a tylko gdzieniegdzie i w określonym z góry wymiarze i celu.

Ręce precz od polskich lasów !!

Najpierw  wyczyścili nasze konta w OFE. Teraz dalej szukają pieniędzy. Na wyciągnięcie ręki jest dobrze prosperujące przedsiębiorstwo, zarządzające wspólnym majątkiem Polaków. Czy Platforma Obywatelska sprywatyzuje Lasy Państwowe? To problem, o którym trudno usłyszeć w tradycyjnych mediach. Dla wydawców serwisów informacyjnych lepszym tematem okazały się zawsze modne karpie w supermarketach i petardy sprzedawane na  straganach.