Coraz większe problemy dzieci z zębami

Sześciolatkowie w Polsce mają dużo częściej próchnicę niż ich rówieśnicy w innych krajach – dowiadujemy się z protokołu Ministerstwa Zdrowia. Z badań rodzi się wniosek, że cierpi na nią, aż osiemdziesiąt procent dzieci. Aktualnie do gabinetów dentystycznych coraz częściej trafiają 8-10-latkowie z progresywną próchnicą zębów stałych. Sporo przychodni dentystycznych prowadzi dziś w Polsce bezpłatne kursy ze szczotkowania zębów, uczy dzieci już w przedszkolu zasad czystości, odwiedza szkoły. Taką praktykę stosują zarówno komercyjne placówki, jak i z leczeniem refundowanym. To jednak wciąż kropla w morzu.

Najmłodsi nie wiedzą jak właściwie myć zęby, jak często, co zrobić, kiedy zaboli ząb. Toteż pewną pomocą jest internet dla rodziców oraz dzieci, gdzie możemy znaleźć informacje poparte ilustracjami jak pielęgnować zęby. 

Próchnica wręcz pochłania ząbki dzieci. Rodzice z pociechami do gabinetu zgłaszają się na ogół w sytuacji, gdy wymagane jest leczenie próchnicy lub wyrwanie zęba. Sami boją się dentysty, w związku z tym nie przychodzą z dzieckiem. Reagują dopiero, gdy pojawia się ból. Na regularne przeglądy oraz wizyty z dzieckiem chodzi obecnie ok. pięć procent rodziców. Są to przeważnie przeglądy, co sześć miesięcy. Ale i to wystarczy, by rozpocząć profilaktykę, usuwać mikropęknięcia i próchnicę, zanim ta zaatakuje cały ząb. Regularne chodzenie do specjalisty przyzwyczaji dziecko i zaoszczędzi mu stresu w przyszłości.

Co dziwne coraz częściej opiekunowie zamiast do przychodni z leczeniem refundowanym przez kasę chorych, które przysługuje dziecku wolą prywatny gabinet, który ma umowę z NFZ. Za usługi bez refundacji trzeba słono zapłacić, niestety nawet za znieczulenie! Rodzice jednak coraz częściej godzą się na opłaty z własnej kieszeni, bo wolą dzieciom zaoszczędzić bólu.

Komercyjne gabinety dziś kojarzą się z wybielanie zębów, komfortem, ale przede wszystkim z nowoczesną techniką. Jest także coraz więcej jednostek, które dopasowują się do leczenia dzieci. Dysponują personelem z wykształceniem pedagogiczno-psychologicznym, w gabinetach pracują pedodonci, maluch siada w specjalnym fotelu, we wnętrzu, które w niczym nie przywodzi na myśl gabinetu dentystycznego.

Aczkolwiek do poprawy stanu zdrowia uzębienia dzieci wciąż daleka droga. W Polsce dysponujemy nowoczesnym sprzętem oraz fachowcami, problemem pozostaje edukacja. I tutaj jest sporo roboty do zrobienia.

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>