Film: Świat w płomieniach – recenzja

Channing Tatum i Jamie Foxx (chyba nie trzeba ich nikomu przedstawiać) grają u Rolanda Emmericha, twórcy między innymi Dnia Niepodległości, Pojutrza. Tym razem reżyser postanowił zrobić komediowy thriller sensacyjny i moim zdaniem wyszło mu całkiem nieźle. W filmie widać nawiązania do starego, dobrego kina akcji lat 80 i 90. Przypomina się Szklana pułapka, Gliniarz z Beverly Hills, czy Naga Broń, ale do tego poziomu Światu w płomieniach sporo jeszcze brakuje. Efekty specjalne jak na film Emmericha troche słabe.. 

Mimo wszystko przyjemne "łubudu" i dobra rozrywka., Terroryści atakują siedzibę prezydenta USA – Biały Dom. Głowę państwa gra Jamie Foxx. Jedyna nadzieja dla całego narodu to weteran (Channing Tatum), który akurat tego dnia starał się o pracę agenta Secret Service. Klasyczny film typu "jeden kontra wszyscy". Tatum nie jest typowym aktorem do takich ról, ale dzięki temu film bardziej trzyma w napięciu. Gdyby odtwórcą roli był Jason Statham film wydawałby się bardziej przewidywalny. Widowisko polecam wielbicielom kina akcji. W pozostałych rolach Maggie Gyllenhaal i James Woods. Nasi tłumacze jak zwykle dobrze spisali.. oryginalny tytuł brzmi White House Down 😉

Tutaj znajdziesz linki do filmów: filMusic

 

Author: ColleenUJT

Skomentuj

One Response to Film: Świat w płomieniach – recenzja

  1. anastazja napisał(a):

    Tatum jest przystojny wizualnie nawet w pobrudzonej podkoszulce a motyw prezydenta w garniturze i białych adidasach rozbawił mnie ;D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*