Globalizacja – szansa czy zagrożenie?

Globalizacja to szansa dla społeczeństwa polskiego i Polski. Na początku jednak, należy zadać pytanie czym jest zjawisko globalizacji i przedstawić jego genezę. Zgodnie z treścią Encyklopedii PWN, to wielowymiarowy proces pogłębiania gospodarczych stosunków międzynarodowych – podziału pracy, zwiększania obrotów handlu międzynarodowego, nasilenia przepływów kapitału ludzi, technologii i towarów, przenikania się kultur i narastania zależności między krajami. Spowodowane jest to czynnikami technologicznymi (komputeryzacja, szybki przepływ informacji, łączność satelitarna), ekonomicznymi (prywatyzacja, rozwój korporacji międzynarodowych, nasilenie w latach 90. fuzji przedsiębiorstw, otwarcie wielu gospodarek narodowych dla napływu towarów importowanych i kapitału zagranicznego, rozwój gospodarczy krajów nowo uprzemysłowionych i włączenie ich do międzynarodowego podziału pracy) oraz politycznymi (upadek ZSRR, reformy systemowe w krajach Europy Środkowej i Wschodniej, demokratyzacja i urynkowienie gospodarek wielu krajów słabo rozwiniętych).

Panuje przekonanie, że globalizacja jest zjawiskiem nowym, zapoczątkowanym na przełomie XIX i XX wieku, tymczasem jej korzeni, badacze doszukują się nawet w pierwszym tysiącleciu naszej ery. W wiekach, w których nastąpił rozwój transportu szeroko zasięgowego i poszerzyła się możliwość komunikacji międzyludzkiej. Ekspansja buddyzmu i chrześcijaństwa na początku naszej ery, islamu w VII-IX wieku czy pochód Czyngis-Chana (XIII w.). Najistotniejsze znaczenie mają jednak wielkie odkrycia geograficzne XV i XVI wieku. Dzięki dokonaniom Krzysztofa Kolumba, Vasco da Gamy i Ferdynanda Magellana, Europejczycy mogli rozpocząć kolonizację na rozległych terenach Ameryki, Afryki i Azji. Zakładano plantacje, między innymi: trzciny, kawy, tytoniu, bawełny. Pola obsiewano zbożem z Europy. Kolonie dostarczały na Stary Kontynent produkty dotąd niedostępne, co pchnęło w kierunku dalszego rozwoju handel oraz spowodowało powstawanie nowych dziedzin wytwórczości. XIX wiek jest zwany „pierwszą epoką globalizacji” bądź ,,wiekiem liberalizacji”, która doprowadziła do wyspecjalizowania poszczególnych państw w produkowaniu danych towarów eksportowych oraz zniesienia różnych barier handlowych. W latach 1850-1880 w epokę tą wkroczyły państwa dobrze uprzemysłowione (m.in. Anglia, Francja, Belgia, Hiszpania, Holandia), zakończyła się ona w okresie pomiędzy wybuchem I wojny światowej a czasem kryzysów gospodarczych w latach 20. i 30. XX wieku. Proces współczesnej globalizacji rozpoczął się wraz z końcem II wojny światowej, oparty został na umowy GATT, utworzeniu Światowej Organizacji Handlu (WTO) – pośredniczącej w sporach handlowych pomiędzy państwami oraz podpisaniu traktatów handlowych (np. z Maastricht), w celu redukcji ceł i barier handlowych. Globalizacja ma wiele wymiarów. W kwestii gospodarczej polega na ujednoliceniu rynków,  społeczno – kulturowej na zmianie w stylu życia i struktur społecznych pod wpływem spopularyzowanych zjawisk (np. amerykanizacja, konsumpcjonizm) oraz politycznej – powstanie organizacji takich jak Bank Światowy (odpowiadający za udzielania pomocy w odbudowie i rozwoju krajów członkowskich), Międzynarodowy Fundusz Walutowy czy wspomniana WTO, wpływające na gospodarkę międzynarodową, ograniczając przy tym niezależność państw.

Polska w okresie ,,pierwszej epoki globalizacji’’, znajdowała się pod zaborami. Zarówno dla Rosji, Austrii jak i Prus, polskie terytoria stanowiły jedynie prowincje nadgraniczne, biedne, o słabo rozwiniętej gospodarce. Nie można powiedzieć jednak o braku jakiejkolwiek współpracy pomiędzy zaborcami a polskimi ,,peryferiami’’. Przykładem może być miasto Łódź, które, niejako dzięki Rosjanom, zostało potentatem włókienniczym w Europie Wschodniej. Handel odbywał się jednak jedynie w obrębie Rosji. Świadczy to o odizolowaniu Polski od gospodarki zachodnioeuropejskiej. Po odzyskaniu niepodległości, w okresie międzywojennym, wyzwaniem było scalenie zrujnowanych obszarów. Polska była niezwykle słabym i ubogim państwem, a II wojna światowa przyniosła ogromne straty materialne, pogłębiło się ubóstwo zdziesiątkowanego społeczeństwa. Po 1945 roku, kiedy rozpoczął się okres nowoczesnego procesu globalizacji, Polska weszła w skład państw bloku komunistycznego, co uniemożliwiało rozwój gospodarki globalnej na zasadach wolnorynkowych, podczas gdy w państwach Europy Zachodniej trwała odbudowa i upowszechnianie procesów globalizacji. Dopiero po upadku ZSRR, w latach 90., Polska ,,dostosowała się’’ do panujących światowych trendów.  Przystąpienie w 2004 roku do Unii Europejskiej umożliwiło otwarcie rynków pracy dla Polaków w wielu krajach Unii. Kwestia UE jest bardziej skomplikowana, gdyż globalizacja zaszła wewnętrznie, zewnętrznie Unia „broni się” przed globalizacją tworząc z państw członkowskich jeden organ.

Globalizacja ma zarówno minusy jak i plusy. Powstanie dysproporcji pomiędzy państwami „centralnymi’’ a „peryferyjnymi” w ilości posiadanego kapitału to jeden z najważniejszych argumentów przeciwników tego zjawiska. Z drugiej strony, inni uznają, że dzięki globalizacji wszystkie kraje, nawet te najbiedniejsze, stanowią równoprawnego uczestnika na gospodarczej arenie międzynarodowej. Państwa słabo rozwinięte stają się podmiotem politycznym. Jako negatywne uznawane są rozczłonowanie państw, migracje („nowa wędrówka ludów”) czy konflikty międzyrasowe. Zagrożenia związane z utratą niezależności państw bądź wymieszania ich kultury i obyczajów, w skrajnych przypadkach prowadzą do ruchów antyglobalistycznych. Zatracona może zostać tożsamość narodowa, co w krajach z bogatą historią i tradycjami, spotyka się ze sprzeciwem dla tego aspektu globalizacji. Jest to postrzegane dwójnasób, bo w związku z kontaktem z nowymi kulturami, może wyniknąć chęć powrotu do korzeni rodzimej lub ich przemieszanie i utworzenie „multikulturowego” społeczeństwa. Niewątpliwym pozytywem jest łatwy dostęp do wiedzy powszechnej i szybki przepływ informacji. Sporną pozostaje kwestia przejęcia zachodnich standardów życia. Zawierają one udogodnienie, umożliwiają łatwiejszy do nich dostęp, jednak dla przedstawiciele społeczeństw konserwatywnych mogą sprzeciwiać się liberalnym poglądom.

Uważam, że globalizacja jest dużą szansą dla społeczeństwa polskiego i Polski. Polska nie jest państwem równie rozwiniętym co Francja czy Wielka Brytania, a współpraca międzypaństwowa oraz zbieranie doświadczeń mogą to zmienić w ciągu najbliższych lat. Globalizacja wpływa na upowszechnienie i transfer nowoczesnych technologii, swobodny przepływ pracowników z Polski za zagranicę i zza granicy do Polski. Ułatwia dostęp do środków finansowych niezbędnych dla realizacji inwestycji. Zapobiega wzrostowi cen towarów i usług poprzez likwidację różnorodnych barier, w tym celnych, administracyjnych czy zakazów transferu technologii. Polska może być tego ogromnym beneficjentem. Wraz z wdrążeniem tych zasad, nic nie stanie na drodze rozwojowi naszego państwa, który można porównać z efektem domina. Dzięki temu, że możliwa jest praca poza granicami państwa, zmniejsza się bezrobocie, pracownicy uzyskują kwalifikacje, swoje doświadczenie wykorzystują po powrocie do kraju, procentuje to zwiększeniem atrakcyjności dla przedsiębiorców zagranicznych, zostaje nawiązana współpraca międzynarodowa, dochodzi do możliwości utworzenia nowych miejsc pracy, zdobycia dostępu do nowoczesnych technologii produkcji, co w konsekwencji przyniesienie wzbogacenie społeczeństwa i podwyższenie komfortu życia. Globalizację można postrzegać jako swobodę, zniesienie barier. Już w 1960 roku Marshall McLuhan użył sformułowania „globalna wioska”, aby zilustrować „kurczenie się świata” w wyniku wprowadzania nowoczesnych technologii komunikowania się. Dla społeczeństwa jest to okazja na otwarcie się na nowe. Szansa na wyzbycie się negatywnych postaw – rasizmu, nacjonalizmu czy ksenofobii (chociaż to optymistyczny scenariusz), łatwiejszy dostęp do informacji i wiedzy. Reasumując, w swojej pracy użyłam wielokrotnie słowa „możliwość”, bo globalizację należy właśnie tak postrzegać, jako możliwość wprowadzenia pozytywnych zmian, zaistnienia solidarności wszystkich mieszkańców Ziemi.

Skomentuj

4 Globalizacja – szansa czy zagrożenie?

  1. Wincenty Suma pisze:

    Szkoda tylko, ze ta globalizacja nie wyrównała zarobków.

  2. Robbyn King pisze:

    Nie do końca dobre było dla kraju, że zagraniczne koncerny weszły na rynek. Zniszczyły nasz rodzimy handel.

  3. Jaśmina Melander pisze:

    Globalizacja tak, ale ściśle kontrolowana. Bo jak na razie doprowadza nasz kraj do ruiny.  Nasi rządzący niestety nie umieją negocjować, albo nie próbują dla własnych korzyści

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>