Kogo chciałbyś spotkać w Niebie ?

Od najmłodszych lat ,czy tego chcemy czy nie,bez względu na to w co wierzymy i w jakiej religii zostaliśmy wychowani wizja Nieba po śmierci kojarzy nam się z czymś doskonałym…."Ludzie myślą, że niebo to rajski ogród, gdzie mogą bujać w obłokach, beztrosko włóczyć się nad rzeką czy po górach….." tych słów użył Mitch Albom ( amerykański pisarz,dziennikarz sportowy i felietonista) w książce o tytule "Pięć osób które spotykamy w niebie".Pełna ciepła i życiowej mądrości powieść obyczajowa rozpoczyna się w momencie kiedy tragicznie umiera jej bohater Eddie (83 letni pracownik techniczny wesołego miasteczka) chcąc uratować małą dziewczynkę. Ginie pod ciężarem wagonika kolejki który wypadł z szyn. Po przejściu na "drugą stronę życia" nieco zdziwiony jest faktem że Niebo różni się od jego wcześniejszych wyobrażeń o nim. Co gorsza wnosi do niego swój bagaż złych doświadczeń życiowych i niskiej samooceny. Wspomina swoje dzieciństwo pozbawione miłości ojcowskiej, młodość którą musiał spędzić na wojnie, a która odebrała mu częściowo sprawność fizyczną, nie do końca spełnione małżeństwo i pracę którą chciał porzucić a nie mógł. Jednym słowem niezbyt udane życie na ziemi które przyniosło mu więcej bólu, smutku i cierpienia niż tego co nazywamy szczęściem. Początek smutny …więc czy tak ma wyglądać Niebo?

Pierwszą osobą którą Eddie spotyka w tym innym wymiarze jest Niebieski Czlowiek :) i okazuje się ze nie jest to przypadek. Aby zrozumieć sens tego co działo się i dlaczego w życiu bohatera i aby do końca wypełniła się jego Misja w zaświatach musi spotkać się jeszcze z czterema osobami. Stopniowo dowiaduje się, że jego życie nie jest dziełem przypadków ponieważ w naturze musi występować równowaga i nawet to o czym myślał ze nie ma sensu miało sens i wartość której nie doceniał.
Książkę czyta się spokojnie i napisana jest prostym językiem, ale proste słowa bez intelektualnego wysiłku najszybciej trafiają do jej zrozumienia. Ostatecznie chodzi o to, żeby pojąć to co było zamiarem pisarza…."Ktoś się starzeje, ktoś inny rośnie. Narodziny i śmierć stanowią część jednej całości.  Ludzie często nie doceniają miejsca, w którym się urodzili. Tymczasem niebo można znaleźć w miejscach najbardziej nieoczekiwanych…."
Trochę baśni i wizji Nieba nikomu nie zaszkodzi…. zwłaszcza w długie zimowe wieczory.
Jak myślisz? Kogo Ty możesz spotkać w niebie? Sokrates z pewnością odpowiedziałby: "…wiem, że nic nie wiem…" i miałby rację:)
Zachęcam do przeczytania.
Powieść została zekranizowana w 2004 roku a w rolę Eddiego wcielił się Jon Voight.

Skomentuj

6 Kogo chciałbyś spotkać w Niebie ?

  1. Amedar pisze:

    Wiele przydatnych informacji tutaj. Posyłam go do kilku znajomych

  2. Rysia pisze:

    Czytałam, dobra książka, wciąga..

  3. Shayne Renova pisze:

    świetna książka, ktoś zna jeszcze jakieś w podobnym klimacie?

  4. ketner pisze:

    Chyba dlatego nigdy nie postanowilem prowadzic bloga, bo dobrze wiem, ze nie bylby tak ciekawy. Ok., powiem krotko: swietne notki, bede tu jeszcze wpadac, na pewno.

  5. Tomek pisze:

    Świetny wpis! Muszę powiedzieć, że przekonałaś mnie i chyba sam zdecyduję się na taki zakup tej ksiażki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>