Kroniki Marsjańskie

Kosmos – inspiruje, fascynuje i zachwyca od zawsze różnych ludzi. Jest wyzwaniem i natchnieniem dla astrologów, fizyków, matematyków, poetów, pisarzy, malarzy i jeszcze wielu innych osób z różnych dziedzin naszego ziemskiego życia. Ilekroć napotkam jakiekolwiek wiadomości dotyczące nowinek kosmologicznych, do moich myśli powraca książka, która jest jedną z moich ulubionych lektur – "Kroniki marsjańskie". Kojarzę z nią liczne fotografie obejrzane w necie, a zwłaszcza jedno zdjęcie które utkwiło na stałe w mojej głowie. To fragment powierzchni Marsa na której widać zarys postaci podobnej do człowieka. Czy jest to uformowana skała? fotomontaż? – nie ważne …ważne ze pobudza wyobrażnie.

Autorem książki jest Ray Bradbury, a pierwsze wydanie "Kronik marsjańskich" ukazało się…uwaga!..w 1950 roku. Nic dziwnego że zdobyło tak duże zainteresowanie zarówno krytyków jak i czytelników bo pisząc szczerze treść kronik jest w zasadzie aktualna do dnia dzisiejszego. Kto wie czy za ileś tam lat nie przeczytamy…poważnych reklam w internecie z hasłem…."Ty też znajdziesz prace w Kosmosie.. LEĆ NA MARSA…" :) "Kroniki marsjańskie" to 26 opowiadań w których pisarz roztacza wizje kolonizacji Marsjan przez Ziemian. Dziennik zapisków rozpoczyna się w styczniu 1999 roku aby je zakończyć pażdziernikiem 2026 roku……

-Nie zrujnujemy Marsa – zaprotestował Kapitan – Jest zbyt wielki i zbyt piękny.
-Tak pan sądzi? My Ziemianie mamy talent do niszczenia wielkich, pięknych rzeczy. Tylko dlatego nie umieściliśmy budek z hot-dogami pośrodku egipskiej świątyni w Karnaku, że leży ona na uboczu i przez to nie przyciąga handlowców….

W tej lekturze odnajdziemy fantasy, gotycyzm, horror i groteskę..i liryczną zadumę nad tym co tak naprawdę jest ważne dla człowieka…..

"Wiem,przybyliśmy tu aby oderwać się od różnych rzeczy-polityki,bomby atomowej,wojny,grup nacisku,przesądów,praw…"

Nawet jeśli nie przepadacie za literaturą science fiction….ta książka może was zachwycić….bo jest inna i niepowtarzalna, z wyobrażeniem jak wyglądają i myślą Marsjanie i jak mogą zareagować na nasze odwiedziny na czerwonej planecie z dwoma księżycami. Napisana jest mądrze i z humorem.

-Chwileczkę, pamiętam to – westchnął kontroler Klimatów Moralnych – Ze starych zakazanych książek. Przedwczesny pogrzeb. I pozostałe. Studnia, wahadło, małpa i komin. Zabójstwo przy rue Morgue. Wszystko było w książce,którą spaliłem…..

Na szczęście, żyjemy w czasach w których mamy nieograniczony dostęp do książek… więc je czytajmy : )

 

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>