„Młodzi, do roboty!” – komentarz do listu Artura Skiby opublikowanego na łamach GW

Przeczytałem to raz.. Wydawało mi się, że mam omamy wzrokowe. Przeczytałem drugi i okazało się, że z moim wzrokiem i komórkami mózgowymi, odpowiedzialnymi za rozumienie tekstu, wszystko w porządku. Dziwię się panu Skibie, że swoim nazwiskiem podpisał się pod czymś takim. Jest prezesem firmy rekrutacyjnej, która widocznie cienko przędzie, a jego klienci są na dnie, skoro namawia do pracy dla nich za darmo, a na zachęte obiecuje kokosy po trzech latach harowania gratis.

"Szersze spojrzenie na potrzeby pracodawców" – takie hasło można zobaczyć na ich stronie internetowej. Przyglądając się temu co dzieje się na polskim rynku pracy, rzeczywiście można zauważyć, że wiele firm pragnie darmowej siły roboczej. 

Sam mam już 10letni staż pracy na etacie, już w czasie studiów podjąłem się roboty, jestem tzw. kierownikiem średniego szczebla, a i tak nie zarabiam nawet jednej trzeciej z tych 9 tysięcy co bym zarabiał gdybym trzy lata przepracował za darmo. Teraz żałuję, że od razu udało mi się zdobyć etat. 

Nie wiem czy pan Skiba wie o tym, że 3mln Polaków wyjechało z kraju bo pracy nie było i nie ma. Może panu prezesowi chodzi o to by te 15% bezrobotnych pracowało za darmo i w ten spośób zmniejszy się bezrobocie? Genialne!

Author: Ajdaho

Skomentuj

3 Responses to „Młodzi, do roboty!” – komentarz do listu Artura Skiby opublikowanego na łamach GW

  1. fryderyk napisał(a):

    niedługo, będziemu musieli płacić za możliwość pracy i odprowadzać podatek za to że za ta pracę zapłaciliśmy

  2. Tiffany napisał(a):

    myślę ze niektórzy ludzie(politycy,pracodawcy) kierują się niezdrową zasadą która brzmi…'cel uświęca środki"..To typowy Makiawelizm postawa charakteryzującą się cynizmem i brakiem skrupułów w dążeniu do celu kosztem innych.Zapominają widocznie ze fortuna kolem się toczy!

  3. halina napisał(a):

    Po trzech latach w UK stać mnie na dom, samochód i samodzielne, niezależne od nikogo życie. I nie musiałam pracować za darmo, żeby się dorobić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*