PiS traci w sondażach, kupuje wyborców i idzie na wojnę z kierowcami?

Od koszmarnej wpadki z nagrodami dla ministrów, która udowodniła, że politycy PiS w swojej pazerności niczym nie różnią się od Platformy Obywatelskiej, rząd nie ma pomysłu jak się ratować i wraca do sprawdzonej już metody – kupowania wyborców poprzez programy socjalne. Jednocześnie wytacza wojnę kierowcom.

W wywiadzie dla "GP" Jarosław Kaczyński zapowiedział nowy program, który jak twierdzi, będzie kolejnym wymiernym wsparciem, tak jak "500+". Próg dochodowy ma być podwyższony z 800 do 1050 złotych. Obecnie pieniądze wypłacane są na dzieci do 18 roku życia. W nowej wersji miałyby przysługiwać rodzinom, w których są dzieci uczące się do 25 roku życia. W ten sposób PiS chce kupić elektorat Partii Razem, KUKIZ'15 i Nowoczesnej oraz fanów Korwina? Moim zdaniem właśnie tak to wygląda, bo elektorat tych formacji to raczej "polityczna" młodzież w wieku 18-40 lat.
Będą też darmowe leki dla seniorów, którzy skończyli 70. rok życia. Możliwe, że PiS wprowadzi także 500+ dla emerytów.

To pokazuje że PiS zrobi wszystko dla utrzymania władzy. Nic ich to nie kosztuje bo to za nasze pieniądze będą sfinansowane dodatki socjalne oraz  ich – polityków PiS, słodkie życie na szczycie.

Z jednej strony widać, że rząd chce odkupić swoje winy, ale z drugiej dochodzą sygnały że wytacza wojnę kierowcom.
Sądy w Myślenicach, Krakowie i Zamościu kwestionują działania mierników prędkości używanych obecnie przez Policję. Pomiary dokonane urządzeniami nie mogą stanowić dowodu w sprawie popełnienia wykroczenia, gdyż,między innymi, nie pozwalają dokładnie określić pojazdu, którego prędkość podlegała kontroli.

Nowe prawo ma być po stronie policji. Kwestię sprzętu używanego przez policję na drogach reguluje Rozporządzenie ministra gospodarki z 6 marca 2014 roku w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym. Zmiana treści może sprawić, że policjant zawsze będzie miał rację. Wystarczy, że powagą swojego urzędu potwierdzi, że zmierzył prędkość tego, a nie innego samochodu. To ważne nie tylko dla piratów drogowych, ale i dla zwykłych kierowców jeżdżących zgodnie z przepisami, bo nieprawidłowe pomiary zdarzają się częściej, niż można byłoby przypuszczać.

W dodatku zmieniły się regulacje dotyczące badań technicznych pojazdów. W tej chwili diagnostycy najpierw pobierają od kierowcy opłatę, a dopiero po badaniu oświadczają, że wynik badania technicznego jest negatywny. Wcześniej w przypadku wykrycia usterki użytkownik pojazdu miał czas na naprawę auta i płacił dopiero po pozytywnym przejściu badania.. że o OC, które ma wrosnąć o około 30% w przyszłym roku nie wspomnę..

Czy taka polityka wyjdzie PiSowi na dobre? Największy grzech PiSu to całkowity brak obiektywizmu i brak dialogu społecznego. PiS nie słucha społeczeństwa, tylko je skłóca, nie wie co to kompromis.

 

Author: abesdoka_3

Skomentuj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*