Pomysł na reformę wynagrodzeń

Co może zrobić rząd już teraz, aby zadbać o przyszłość emerytów, a jednocześnie poprawić gospodarkę, zwiększyć przepływ gotówki na rynku? Przede wszystkim trzeba zreformować system podwyżek i wynagrodzeń. Myślę, że sam pomysł, który tu przedstawiam jest dobry. Nie jestem ekonomistą, ani prawnikiem. Nie wszystkie mechanizmy rozumiem. Jeżeli ktoś wie, że to co proponuję jest niemożliwe, niech komentuje by wyprowadzić mnie z błędu. 

Podwyżki

Obecnie dominuje system podwyżek procentowych w administracji. Im więcej ktoś zarabia tym wyższa podwyżka. Proponuję stworzyć system podwyżek procentowych odwróconych we wszystkich instytucjach publicznych i państwowych. Na przykład ustalamy 10% podwyżki. Szeregowi pracownicy dostawaliby 10% najwyższego wynagrodzenia w zakładzie pracy, a kadra zarządzająca 10% najnizszego wynagrodzenia. Żyjąca od pierwszego do pierwszego kadra robotnicza pozwoliła by sobie na więcej konsumenckich dóbr. W rezultacie zyskałaby cała Polska, bo pracujący człowiek miałby pieniądze na zakupy. Pracownicy z wyższym wynagrodzeniem i tak nie cierpią na brak gotówki, a podwyżki w dalszym ciągu będą dostawać, tylko mniejsze. Taki system zlikwidowałby z czasem nierówności materialne. Znajdą się wówczas pieniądze na oszczędności, zwiększą się wpływy do ZUS, co skutkuje większymi emeryturami.

Powyższa propozycja jest dla "budżetówki". Co zrobić w sektorze prywatnym? Proponuję większą kontrolę fiskusa nad firmami. Każda firma musiałaby jeszcze bardziej szczegółowo rozliczać się z zysków i udowodnić, że nie może płacić więcej pracownikowi. Możnaby stworzyć ustawę nakazującą przekazywać część zysków na premie pracownicze dla wszystkich. Nie wierzę, żeby placówki wielkich zagranicznych sieci handlowych w Polsce generowały mniejsze zyski niż w swoich macierzystych krajach, a mimo wszystko kasjer w Polsce zarabia cztery razy mniej niż kasjer w Niemczech, czy Francji.

Brzmii absurdalnie, prawda? oczywiście, że tak. Tutaj podaję tylko pewne uogólnienie, ale uważam, że jest możliwość skonstruowania ustawy, która miałaby ręce i nogi, a cel osiągnęłaby podobny jak opisałem powyżej.

 

Wynagrodzenia

W instytucjach publicznych i państwowych dyrektor nie mógłby zarabiać więcej niż dwukrotność najniższego wynagrodzenia w zakładzie. Prezydenci miast, posłowie, senatorowie nie mogliby zarabiać więcej niż czterokrotność najniższego ustawowego wynagrodzenia, czyli na dzień dzisiejszy 4 X 1600 zł brutto. Wówczas zmieniłoby to radykalnie sposób rządzenia. Nasi politycy zaczęliby wtedy bardziej dbać o portfel obywatela, bo im więcej u niego w kasie, tym więcej u nich. W tej chwili rządzących interesuje tylko zasobność własnych kieszeni. W spółkach państwowych zmorą są wynagordzenia ich zarządów, często sięgające kilkudziesięciu tysięcy – tak być nie może. Oczywiście rząd może tłumaczyć, że dyrektorzy to wysokiej klasy specjaliści i gotów są iść gdzie indziej pracować, jeżeli zmniejszy im się uposażenia. Mam na to odpowiedź: Niech idą gdzie indziej. Zawsze na dyrektora można awansować któregoś z najdłużej pracujących pracowników w danym urzędzie w drodze głosowania pracowników.

W sektorze prywatnym takie zmiany są niemożliwe. Nie można narzucać właścicielom firm ile z wypracowanych zysków mogą wziąść dla siebie. Tutaj wystarczy już kontrola fiskusa nad firmami i wielkimi koncernami.

Zaciekawił mnie ostatnio projekt obywateledecyduja.pl, czyli promowanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej. Zastanawiam się czy jest to grupa ludzi, która rzeczywiście chce coś zmienić w tym kraju, czy kolejny sposób na zyskanie popularności i wbicie się w szeregi dobrze płatnego uprawiania polityki. Wyślę do nich propozycję stworzenia ustawy o podwyżkach i wynagrodzeniach. Ciekawe czy będą chętni naprawiać kraj. Ruch Republikański też wydaje mi się interesujący, do nich też to wyślę.

Publikowałem już ten tekst na portalu wolnemedia.net, postanowiłem ten pomysł szerzyć dalej. A co Wy o tym myślicie?

Skomentuj

Pomysł na reformę wynagrodzeń

  1. Tiffany pisze:

    Pomysł jest ciekawy i faktycznie warto go udostępniać. Projekt obywateledecyduja.pl w pewnym stopniu tez nie jest bez szans i przyznaję ze widnieje pod nim mój podpis. Ruch Republikanów rozwija się i być może jest jakimś "rozwiązaniem" dla politycznego i gospodarczego rozwoju w naszym kraju bo jego założenia idą w poprawnym kierunku-tak sądze.Niepokoi mnie tylko fakt powiązania z nim Pana Gowina.Co do kontroli fiskusa nad firmami prywatnymi i wielkimi koncernami to realnie wiadomo ze wielkie koncerny fiskus raczej stara się "omijać"skupiając się na małych firmach które i tak już ledwo dyszą.Zastanawialiśmy się ze znajomymi  nad formą emerytur płacowo jednakowych dla każdego obywatela.Skoro tak wielkie różnice są w wynagrodzeniach to obywatel dużo zarabiający ma szanse odkładania oszczędności na wiek emerytalny w przeciwieństwie do tego który zarabia mało.

    Już widzę oburzenie "elit" na takie rozwiązanie.A ja się oburzam czytając w necie że 23 latka pracująca w rządzie zarabia naście tysięcy a ludzi z najniższą emeryturą nie stać na leki!!

     

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>