Prawo: Środki przymusu bezpośredniego w izbach wytrzeźwień

izba

Ministerstwo Zdrowia planuje poszerzyć wachlarz środków przymusu bezpośredniego w izbach wytrzeźwień. W internecie pojawia się mnóstwo na ten temat treści, zazwyczaj wyrażających sprzeciw wobec tego procederu. Jak to zwykle w życiu bywa najgłośniej "szczekają" Ci co o problemie wiedzą najmniej. A kto wie najwięcej? Pracownicy izb, policjanci, a także strażnicy miejscy. Wystarczy ich zapytać co na ten temat myślą, ale po co, najlepiej z góry obsmarować takie pomysły nie mając pojęcia o temacie. 

Duży procent "klientów" izb to ludzie, którzy pod wpływem alkoholu popełnili wykroczenie, a także poszukiwani, więźniowie na przepustkach, sprawcy przemocy. Komisariaty nie są przystosowane do przetrzymywania takich osób (brak izolatek, pasów bezpieczeństwa) lub po prostu mają za mało miejsca i zdecydowanie większą część tych ludzi "zamykają" na izbie, a po wytrzeźwieniu, uspokojonych odbierają do dalszych czynności prawnych.

Rzeczą normalną jest, że patrol policji, a niekiedy i więcej niż jeden jedzie na interwencję na izbę, gdyż pobudzeni pacjenci zaczynają dewastować mienie izby, biją się między osobą lub atakują pracowników. Ci są bezbronni, więc dzwonią po wsparcie, na które czasem czeka się zbyt długo, a im dłużej patrol nie przyjeżdża tym bardziej tragiczne mogą być konsekwencje. 

Siniaki, długotrwałe kontuzje, złamania kończyn, pobicia, groźby karalne – na takie rzeczy narażeni są pracownicy izb. Taki stan rzeczy nikomu nie przeszkadza, ale gdyby wobec jakiegoś pijanego i agresywnego kibola, przez którego chwilę wcześniej ktoś inny został ranny, użyto gazu czy pałki, to wówczas Helsińska Fundacja Praw Człowieka (HFPC) i "Gazeta Wyborcza" wielce podniosłyby głos sprzeciwu.

Projekt ustawy zakłada między innymi przeniesienie z rozporządzenia do ustawy środka przymusu bezpośredniego, jakim jest przymusowe podanie produktu leczniczego. W "Gazecie Wyborczej", która ostro skrytykowała zamiary Ministerstwa, można było przeczytać: "Pracownicy izby wytrzeźwień chcą mieć spokój i ciszę, więc zamiast tolerować marudzenie pijanego zapiętego w pasy, wstrzykną mu siłą w żyłę fenactil". Ciekawe tylko, kto tym izbom zasponsoruje fenactil? Gminy oszczędzają jak mogą i dostępne jest co najwyżej relanium. Poza tym leki podają lekarze, a nie pracownicy. Wreszcie, kto by to nie był, to człowiek o zdrowych zmysłach, z doświadczeniem, nie podaje leków osobie pod wpływem alkoholu gdyż takie ma "widzimisię". "Gazeta Wyborcza" po raz kolejny udowadnia swą nierzetelność. Bez gruntownego zbadania problemu podnosi głos w sprawie, o której nie ma pojęcia i nie próbuje z tematem bliżej się zaznajomić.
 
Ministerstwo i gminy w mniejszym bądź większym stopniu zdają sobie sprawę z tego, jak niebezpieczna jest praca na izbie wytrzeźwień; zamiar zwiększenia liczby środków przymusu bezpośredniego nie wziął się z powietrza.
 
Osoba z HFPC w jednym z wywiadów mówi: „Naszym zdaniem poddanie osób przebywających w izbach wytrzeźwień nieustannej kontroli sprawowanej za pomocą urządzeń rejestrujących obraz, stanowi daleko idące wkroczenie w sferę prawnie chronionych praw i wolności tych osób”. "Klienci" izb nagminnie skarżą się w prokuraturze, jak źle zostali potraktowani, a nawet pobici. Podejrzewam, że 99% tych zarzutów zostaje oddalonych, właśnie dzięki temu, że jest monitoring, a oskarżający oczom nie wierzy, gdy widzi nagranie. Dlaczego? Przez alkohol jego wspomnienia zostały nieco ubarwione, po wytrzeźwieniu wydaje mu się, że to co pamięta jest prawdą. W rzeczywistości okazuje się, że owszem był na siłę prowadzony na salę, ale włos mu z głowy nie spadł. Alkohol zupełnie zmienił to wspomnienie. Spacer w asyście pracownika izby i funkcjonariusza zapamiętał jako ostrą szarpaninę, a nawet pobicie. Monitoring to jedyna rzecz, dzięki której pracownik izby oraz funkcjonariusz mogą przywrócić sobie dobrą opinię po zniesławieniu.
Również próby oskarżania o kradzież kończą się fiaskiem. Depozyt zapisują policjanci, a nie Izba. Co ciekawe, "klienci" izby zapominają, że kasę wydali na alkohol. Wydaje im się, że pieniądze, z którymi wyszli z domu, powinny dalej być w portfelu. Zapominają, że za nie kupili wódkę, papierosy i domagają się ich przy wyjściu z izby. Tak rodzą się mity o kradzieżach w tychże placówkach.
 
Media zarzucają brak konsultacji społecznych przy tak ważnym posunięciu, jakim ma być "uzbrojenie" izby. A czy rządzący konsultowali się społecznie przy podnoszeniu podatku VAT, zwiększaniu wieku emerytalnego? Co najwyżej tylko prowizorycznie.

Polecam obejrzeć sobie reportaż tvn-u, który i tak "delikatnie" obchodzi się z tematem:
http://uwaga.tvn.pl/321678,reportaze,w_izbie_wytrzezwien,wideo_detal.html

 

Skomentuj

8 Prawo: Środki przymusu bezpośredniego w izbach wytrzeźwień

  1. Adwokat pisze:

    Policja i Straż Miejska mogą podczas interwencji wobec pijanych awanturników używać gazu i pałki czy nawet broni, a na Izbie pracowników można bić? Oczywiście, że też coś powinni mieć do obrony. Skoro są kamery to wiadomo, że wobec spokojnych pacjentów przymusu nie będzie się używać.

  2. anastazja pisze:

    Bardzo dobrze i rzeczowo napisany artykuł.Jeśli istnieje konieczność zmian i poprawek, to takie poprawki w udoskonaleniu prawa nalezy wprowadzać.

  3. dupekson pisze:

    Wobec trzeźwego agresywnego można używać broni, wobec spokojnego trzeźwego się nie używa. Analogicznie wobec agresywnego pijanego też powinno móc się używać środków przymusu, a wobec spokojnego pijanego nie. Ta cała medialna zawierucha wygląda tak jakby człowiek pijany miałby mieć immunitet. Poza tym wedle prawa pijany jest od pół promila, a wiec trzy piwka i już wystarczy. Taki człowiek jest w pełni sił i w pełni sprawny fizycznie, wiec nie dziwie sie, że na izbach chcą mieć coś do obrony. Jak przywiozą takiego co chwile wczesniej pobił żone to ma być traktowany jakby był z porcelany? I może jeszcze na rękach noszony?

  4. hotwheels74 pisze:

    a weszła ta ustawa w końcu czy nie?

  5. tytek56 pisze:

    a co to za różnica gdzie pałki użyją: w areszcie czy na izbie?

  6. grubaberta777 pisze:

    To niech przekwalifikują izby na policyjną izbe zatrzymań i niech dadzą mundury pracownikom i po problemie. też nie rozumiem w czym różnica gdzie tej pałki czy gazu użyją. Wsystko jedno gdzie użyją byle by tylko w razie konieczności

  7. BRUSH MAKEUP pisze:

    to w rzeczywistości bardzo złożony problem..

  8. BettyQ pisze:

    próby zamkniecia tychże instytucji kończą sie ich otwarciem na nowo jak np. we wrocławiu tylko zmienia się nazwe:  http://www.tvn24.pl/wiadomosci-wroclaw,44/osrodek-pomocy-zamiast-izby-wytrzezwien-doba-za-250-zl,285585.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>