Prostytucja i narkotyki w PKB

prostytucja i narkotyki w pkb Polski

Od przyszłego roku kraje Unii Europejskiej będą musiały wliczać do dochodu narodowego prostytucję, przemyt, produkcję i handel narkotykami. W Polsce dane ma zbierać Ośrodek Badań Gospodarki Nieobserwowanej (OGN) działający przy Urzędzie Statystycznym w Kielcach. Statystyki trzeba przekazać do września 2014 r. Jak wyczytałem na portalu Gazety Wyborczej, Osrodek czekają kłopoty, bo nie wie czy do prostytucji zaliczyć sponsoring? Czy tylko mnie wydaje się to absurdalne? Blagam.. Powiedzcie, że nie jestem sam..

Cały proces ma zazadanie zwiększyć PKB i poprawić relację PKB do długu publicznego. Może zmienić również wielkość naszej składki do UE. Ośrodek Badań Gospodarki Nieobserwowanej szarą strefę brał pod lupę już w 1996 r., gdy powstał jako Centrum Badań Szarej Gospodarki. 

Zmiana wynika z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europy z 21 maja, które wejdzie w życie jesienią przyszłego roku. 
Z treści dokumentu wynika również, że nastąpi weryfikacja danych dotyczących PKB za poprzednie lata, w której uwzględnione zostaną szacunki zysków z nielegalnej działalności. Jaki to ma cel? Oczywiście zwiększenie obciążenia finansowego krajów Unii Europejskiej wobec Wspólnoty, gdyż od poziomu PKB liczona jest składka członkowska do budżetu UE.

Jakby nasza ekipa rządząca wymyśliła taki proceder, to chyba nikogo już by to  nie zdziwiło. Ale Unia?! Do tej pory w większości krajów wliczana była część nielegalnej działalności, która obejmowała produkcję i usługi ukrywane w całości lub w części przed organami administracji państwowej w celu unikania płacenia podatków, ceł, akcyzy czy składek na ubezpieczenia społeczne, czyli część wykryta przez policję i inne służby państwowe.

Prostytucja, hazard, narkotyki są w czarnej strefie, transakcje nie są rejestrowane i nie płaci się podatków pośrednich ani dochodowych. Wielkość rynku narkotyków otrzymuje się na podstawie danych policji i instytucji monitorujących ten rynek, dane o prostytucji pochodzą z organizacji pozarządowych. Ale ile w rzeczywistości jest "pań lekkich obyczajów" nie wie nawet policja.Doliczenie tych sektorów do PKB oznacza finansową stratę dla Polski, bo wzrośnie składka do budżetu Unii, a nie wzrosną dochody podatkowe. Nowe regulacje będą sprzyjać manipulacjom, a działalność niezgodną z prawem powinno się raczej w tym przypadku odejmować od PKB, bo pogarsza jakość życia.

Formalnej legalizacja prostytucji i handlu narkotykami budzi liczne problemy natury etycznej i moralnej. Uważam, że w państwie kościelnym jakim jest Polska nie będzie to możliwe. Skąd więc znajdą się pieniądze? Oczywiście rząd będzie wyciskał więcej z kieszeni podatników. Podobno wyższe PKB to wyższy dobrobyt, dla Polaków będzie niższy, a w tej chwili zwykłym obywatelom żyje się bardzo ciężko.

Skomentuj

3 Prostytucja i narkotyki w PKB

  1. piotr pisze:

    Zamiast płacić gangsterom z czarnej strefy lepiej by państwo zarobiło bo tak czy tak dragi,dziwki i hazard nie zniknie a tak przynajmniej z tej kasy może drogi i socjale dla biednych wybudują.

  2. polak pisze:

    Polska – kraj absurdów

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>