Rodzaje systemów emerytalnych

Zabezpieczenie emerytalne jest częścią szerszego systemu zabezpieczenia społecznego. W odniesieniu do terminu zabezpieczenia emerytalnego używa się określenia „system” aby podkreślić jego względną autonomiczność oraz współzależność elementów w nim występujących. Z ekonomicznego punktu widzenia funkcją emerytur jest redystrybucja konsumpcji w czasie. Oznacza to, że osoba opłacająca składkę na system emerytalny konsumuje dzisiaj mniej niż produkuje aby w przyszłości, po osiągnięciu wieku emerytalnego, nadal konsumować mimo zaprzestania produkcji.

Głównym zadaniem systemu emerytalnego jest według M.Góry „zapewnienie dochodu wszystkim osobom objętym tym systemem na cały okres po zakończeniu aktywności zawodowej. Poziom wyżej wymienionego dochodu, źródła jego finansowania oraz warunki, których spełnienie jest niezbędne do otrzymania emerytury mogą być różne w zależności od konstrukcji systemu emerytalnego.

Różnice w konstrukcji systemów emerytalnych odnoszą się zarówno do fazy gromadzenia kapitału emerytalnego, jak i fazy konsumowania zgromadzonych w systemie środków. W pierwszej z tych faz konieczne jest zdefiniowanie takich kwestii jak: wysokość składki emerytalnej, długość okresu oszczędzania zależna od przyjętego wieku emerytalnego oraz źródła i zasady finansowania systemu emerytalnego. W fazie konsumowania oszczędności systemy mogą różnić się warunkami i okresem wypłaty świadczeń czy też zależnością pomiędzy wkładem wniesionym do systemu w postaci opłacanych składek a wysokością otrzymanego w przyszłości świadczenia.

Głównym kryterium podziału systemów emerytalnych jest jeden z elementów fazy oszczędzania, a mianowicie sposób finansowania systemu emerytalnego. Odpowiadając na pytanie: „Co robić z wpłacanymi do systemu składkami?”, możemy wyróżnić trzy systemy:

·         repartycyjny,

·         kapitałowy,

·         mieszany (kapitałowo-repartycyjny).

Finansowanie repartycyjne oparte jest na wymyślonym przez Bismarcka zobowiązaniu międzypokoleniowym. Z racji rozłożenia ryzyka pomiędzy pokolenia, system oparty o takie finansowanie, nazywany jest też systemem solidarności międzypokoleniowej lub systemem solidarnościowym. Niektórzy autorzy uważają jednak, że mówienie o „solidarności” pomiędzy pokoleniem pracującym a emerytami ma charakter bardziej ideologiczny niż merytoryczny i tym samym nie jest uzasadnione.

System repartycyjny działa na zasadzie swoistej umowy społecznej, rozumianej jako rezygnacja przez obecnych pracujących z części własnej konsumpcji na rzecz obecnych emerytów z założeniem, z gwarancją państwa, iż w przyszłości ten mechanizm będzie efektywnie funkcjonował również w odniesieniu do nich. Konstrukcja tego systemu emerytalnego jest oparta na prostej transmisji wartości od obecnie pracujących do obecnych emerytów, przy pomocy podmiotu ze sfery finansów publicznych. Systemy oparte o finansowanie repartycyjne są najczęściej systemami o zdefiniowanym świadczeniu. Nazwa ta odnosi się do tego, iż w takim systemie wysokość składek opłacanych w fazie oszczędzania musi być dopasowana do z góry znanej wysokości świadczenia.

System repartycyjny jest efektywny, jeżeli relacja wielkości wydatków (sumy emerytur) do zarobków nie jest wysoka. Bezpieczeństwo systemu zależy od zastępowalności pokoleniowej, czyli od wielkości grupy pracującej w stosunku do grupy emerytów. Na tę wielkość bezpośredni wpływ wywierają: wiek emerytalny, liczba urodzin i przeciętna długość życia emeryta. System ten sprawdza się tylko w młodych społeczeństwach, w których niskie składki generują wysokie emerytury.

W XIX wieku, kiedy ludzie żyli krócej, na jednego emeryta przypadało sześciu pracujących. W XXI wieku ta sytuacja uległa diametralnej zmianie, a według prognoz statystycznych, ludzi w wieku emerytalnym w krajach Unii Europejskiej będzie coraz więcej. Emeryci stanowią obecnie około 17 procent społeczeństwa UE, a w 2060 roku w Unii będzie żyło więcej osób w wieku powyżej 65 lat niż między 15-tym a 64-tym rokiem życia. W świetle przedstawionych zmian demograficznych utrzymanie systemu repartycyjnego wymagałoby podwyższenia wieku emerytalnego, obniżenia emerytur i zwiększenia podatków. Zmiany takie przyjmowane są jednak niechętnie, a większość krajów Europy Zachodniej ma jeszcze przed sobą trudne zadanie zreformowania wymyślonej przez kanclerza Bismarcka umowy międzypokoleniowej, w której pracujący finansują emerytów i mają nadzieję, że ich następcy zechcą czynić to samo.

Jak łatwo zauważyć, system repartycyjny jest narażony na dwa podstawowe rodzaje ryzyka:

-ryzyko demograficzne – im niższa relacja pracujących do emerytów, tym większe ryzyko i tym wyższe składki.

-ryzyko polityczne – demokratycznie wybrani przedstawiciele różnych grup społecznych mogą dążyć do wprowadzenia zmian w systemie, które mogą okazać się dolegliwe dla niektórych grup, w tym również dla emerytów.

Ciekawą hipotezę na temat systemu repartycyjnego przedstawił M. Góra porównując ów system do piramidy finansowej, która wymaga wzrostu liczby nowych uczestników i opłacanych przez nich składek w tempie podobnym do sumy świadczeń odbieranych przez uczestników, którzy wstąpili do niej wcześniej. Aby przedsięwzięcie takie mogło istnieć, musi się stale rozrastać, inaczej upadnie. Tendencje demograficzne powodują, że suma wpłat do systemu emerytalnego jest trwale mniejsza od sumy wypłat. Państwo nie chcąc dopuścić do upadku systemu zasila go dodatkowymi wpłatami z budżetu państwa. Jednak stałe zwiększanie dopłat budżetowych powoduje narastanie długu, którego obsługa okazuje się w pewnym momencie niemożliwa. Podnoszenie składek emerytalnych w nieskończoność również nie jest możliwe. Dlatego też według M. Góry system repartycji, stosowany w tradycyjnych systemach typu bismarckowskiego, prędzej czy później musi zbankrutować.

Kolejnym rodzajem systemu emerytalnego, według kryterium sposobu jego finansowania, jest system oparty o finansowanie kapitałowe. Koncepcja tego systemu, który całkiem odbiegał od tradycji systemów europejskich, narodziła się w Ameryce Południowej. W 1981 roku, ówczesny minister w chilijskim rządzie, dr Jose Piñera, przeprowadził reformę systemu emerytalnego w swoim kraju.

Tworząc system chilijski zerwano z zasadą finansowania dochodów emerytów przez pracujących. Zamiast tego każdy miał sam oszczędzać na własną emeryturę. System ten opiera się na kapitalizowanych funduszach emerytalnych zarządzanych przez prywatne towarzystwa emerytalne, czyli tzw. administratorów funduszy emerytalnych (zwanych także AFP – od ich hiszpańskiej nazwy "Administradoras de Fondos de Pensiones"). Przyszła emerytura miała zależeć od tego, ile ubezpieczony zgromadzi na koncie w AFP, czyli pośrednio od tego jak długo pracował i ile zarabiał. AFP jako prywatne firmy dbają o powiększenie zgromadzonych funduszy przez trafne inwestycje.

Chilijskie towarzystwa emerytalne działają na zasadach rynkowych, otrzymując wynagrodzenie za zarządzanie aktywami funduszy emerytalnych. Konkurują one z innymi administratorami, jako że uczestnik funduszu ma prawo do swobodnej zmiany funduszu według przyjętych reguł.  Podlegają też ścisłemu nadzorowi państwa działającego w interesie ubezpieczonych. Zarówno fundusze, jak i towarzystwa są odrębnymi osobami prawnymi. Rozwiązanie to ma na celu prawne oddzielenie majątku funduszu od majątku administratora. Środki funduszu zarządzane przez towarzystwo są zdeponowane w tzw. banku-depozytariuszu, w ten sposób aktywa funduszu są fizycznie oddzielone od aktywów towarzystwa.

Reformy chilijskiego systemu emerytalnego stały się przedmiotem ożywionej dyskusji na całym świecie. Zwolennicy uznają je za przykład udanej prywatyzacji zabezpieczenia emerytalnego i sposób na rozwiązanie problemów, przed jakimi stanęły społeczne systemy emerytalne na świecie. Natomiast krytycy zwracają uwagę przede wszystkim na wysokie koszty systemu i niepewny poziom zabezpieczeń, czyli większe ryzyko ubezpieczonych.

Bank Światowy, w raporcie z 1994 roku, przedstawił swoje stanowisko w sprawie ubezpieczeń emerytalnych uznając, że reformy systemu emerytalnego w Chile powinny być wzorem dla innych krajów. Jednak przejście na nowy system w krajach o wysoko rozwiniętym systemie emerytalnego ubezpieczenia społecznego oznacza podwójne obciążenie pokolenia w wieku produkcyjnym. Pokolenie to, w okresie przejściowym między zlikwidowaniem starego systemu a wprowadzeniem nowego, musi finansować oba systemy naraz: stary na potrzeby obecnych emerytów i nowy, z którego w przyszłości będzie dopiero korzystać. Dlatego właśnie wprowadzenie nowego systemu jest dużo łatwiejsze w krajach nieposiadających dotychczas żadnego systemu emerytalnego lub takich, które posiadają go tylko w ograniczonej mierze. Są to głównie tzw. kraje trzeciego świata. To jest powodem wprowadzenia w latach dziewięć dziewięćdziesiątych XX wieku nowego systemu emerytalnego przede wszystkim w krajach Ameryki Łacińskiej, natomiast kraje europejskie nadal cechuje przewaga systemów opartych w dużej części na systemie Bismarckowskim.

Ocena obu sposobów finansowania systemów emerytalnych, to znaczy repartycyjnego i kapitałowego, od zawsze budziła duże kontrowersje. Na dzień dzisiejszy większość specjalistów z dziedziny ekonomii wydaje się podzielać pogląd, że oba systemy z makroekonomicznego punktu widzenia nie są ze sobą sprzeczne ale ekwiwalentne. Zarówno jeden, jak i drugi mają swoje wady oraz zalety. Chodzi głównie o odporność na ryzyka, na które są narażone systemy emerytalne. Zostały one skrótowo przedstawione w tabeli:.

 

Typ zagrożenia

Odporność systemu

repartycyjny

kapitałowy

Wydłużanie się życia

NIE

TAK

Spadek przyrostu naturalnego

NIE

TAK

Wzrost bezrobocia

NIE

TAK

Spadek produkcji i/lub płac realnych

NIE

TAK

Przetargi polityczne

NIE

TAK

Załamanie na rynkach kapitałowych

TAK

NIE

Wysoka inflacja

TAK

NIE

 

Zwolennicy systemu repartycyjnego podkreślają jego odporność na inflację i załamania na rynkach kapitałowych. Dodatkową zaleta, są niskie koszty funkcjonowania takiego systemu. Największą wadą jest niewątpliwie podatność na wszelkie czynniki demograficzne. Ponadto system, w którym wysokość przyszłych świadczeń nie zależy od zgromadzonych oszczędności może być bardzo wrażliwy na polityczne przetargi różnych grup społecznych, które chcą wywalczyć dla siebie jak najwyższe i jak najwcześniejsze emerytury.

Jeżeli chodzi o finansowanie kapitałowe, to jego zalet upatruje się głownie w generowaniu oszczędności i dostarczaniu gospodarce kapitału. Bardzo ważną jego cechą jest większa odporność na skutki niekorzystnych trendów demograficznych. Wadą natomiast są stosunkowo wysokie koszty funkcjonowania (szacuje się, że one 3-4 razy wyższe niż w systemie repartycyjnym) oraz brak odporności na ryzyko inflacyjne i wahania na rynkach kapitałowych.

Przedstawione wyżej metody finansowania świadczeń emerytalnych, tzn. repartycyjne i kapitałowe stanowią swoiste ekstrema modelowe. Wiele rozwiązań stosowanych na świecie zawiera się pomiędzy tymi dwoma koncepcjami. Systemy, w których korzysta się z obu metod finansowania świadczeń emerytalnych, określa się jako mieszane lub hybrydowe.

Istota systemów mieszanych polega na takim połączeniu rozwiązań systemów kapitałowych i repartycyjnych, by osiągnąć sytuację, w której systemy hybrydowe będą korzystały zarówno z zalet repartycji, jak też kapitalizacji. Ich zaletą jest dywersyfikacja ryzyka, związanego z danym sposobem finansowania emerytur. Systemy mieszane nazywane są w literaturze systemami częściowo kapitałowymi. W ich ramach zbierane są składki od pracowników i (lub) od pracodawców oraz dokonuje się bieżących wypłat na świadczenia emerytalne, jednakże część dochodów funduszu przeznacza się na działalność lokacyjną. Systemy mieszane prowadzą zatem zarówno bieżące wypłaty świadczeń, jak też budują znaczne rezerwy kapitałowe, które mogą być wykorzystane na pokrycie zwiększonych płatności spodziewanych w przyszłości. Stopa składki w systemie mieszanym musi zapewnić równowagę między możliwymi wpływami a wydatkami w ramach systemu, zarówno jeżeli chodzi o bieżące wpłaty składek i wypłaty świadczeń, jak też inwestycje i dochody kapitałowe. Rozwiązanie to pozwala na utrzymanie wysokości składki na bardziej ustabilizowanym poziomie niż w przypadku systemu kapitałowego.

Istnieją też wady rozwiązań mieszanych. Systemy częściowo kapitałowe przez swoją hybrydową naturę nie unikają całkowicie możliwości pojawienia się transferów redystrybucyjnych (szczególnie międzypokoleniowych). Ich eklektyczna konstrukcja, próbująca połączyć dwie przeciwstawne filozofie, traci na przejrzystości. Niespójny charakter systemów mieszanych może mieć niekorzystny wpływ na proces kształtowania się oczekiwań wśród ich uczestników. Pracownicy uczestniczący w hybrydowym systemie emerytalnym nie mają pewności, jaka zasada funkcjonuje w systemie: zasada solidaryzmu czy też zasada zapobiegliwości indywidualnej. Fundusze inwestowane w różne przedsięwzięcia nie są przypisywane imiennie do uczestników systemu. Argumentacja za utrzymaniem wyższego niż potrzebny do bieżącej obsługi świadczeń poziomu składki, poparta na przykład prognozami demograficznymi, nie wydaje się przekonująca. Ponadto taki rodzaj organizowania transferów obciążeń między generacjami może napotkać opór społeczny. Doświadczenia wielu krajów posiadających system hybrydowy wskazują na wiele trudności w prawidłowym ich funkcjonowaniu.

W systemach kapitałowych oraz mieszanych, instytucjami, które mają za zadanie pomnażać składki emerytalne są fundusze emerytalne. W celu wypracowania dochodu dokonują one inwestycji na rynku kapitałowym.

 

Skomentuj

5 Rodzaje systemów emerytalnych

  1. fan pilcha pisze:

    Jeszcze jest SYSTEM POLSKI: płacisz 1000zł co miesiąc i emerytury nie masz

  2. Tiffany pisze:

    Bardzo dobrze napisany artykuł :)

  3. imgur pisze:

    Już czas na obywatelskie emerytury,takie jak proponuje poseł Winnicki i pozostali z Ruchu Kukiz'15. Tak jest w najbogatszych krajach, a Polska nadal jest sto lat za murzynami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>