Zanim pójdziemy w góry..

  Wędrowanie po wysokogórskich szlakach ma całą masę zapaleńców. Jeżeli my także wybieramy się na szlak to musimy pamiętać o regułach bezpieczeństwa i o tym, żeby nie zostawiać po sobie śmietnika. Bez tej świadomości nie powinniśmy ruszać w trasę.

  Spacerując po górskich szlakach, nie schodźmy z oznakowanej ścieżki, nie tylko dlatego, aby nie zabłądzić, ale również po to, żeby nie zdewastować gruntu, który często stanowi dziewiczą przyrodę. Zabronione jest zamalowywanie albo przenoszenie drogowskazów. Takie głupie działanie może mieć nieodwracalne konsekwencje. Jeżeli wybieramy się na dłużej w góry, to wyznaczmy sobie wcześniej trasę, weryfikując jej stadium trudności, weźmy mapkę i zameldujmy wyjściu w ośrodku albo na stancji, gdzie mieszkamy, a także poinformujmy kogoś z najbliższych. Długość oraz stopień trudności szlaku dobierajmy zawsze do kondycji najsłabszego towarzysza eskapady.
  Bardzo dobrze jeżeli na nogach mamy specjalne buty do poruszania się po górskich szlakach, w których nie grozi nam poślizgnięcie, ani zwichnięcie nogi. Pamiętajmy również, że w górach warunki atmosferyczne bywają gwałtowne i zmienne, więc zawsze do plecaka pakujmy ubranie przeciwdeszczowe i ciepły blezer. Trzeba również wziąć coś do picia. Woda ze strumienia nadaje się najwyżej do obmycia szyi i twarzy. Należy pamiętać o czymś słodkim. To świetny sposób by pokonać zmęczenie, bo cukier dodaje energii.
  Współcześnie w wielu telefonach osiągalne są już aplikacje mobilne z mapą i informacjami lokalnymi, które pobieramy na smartfony. Smartfon albo tradycyjna komórka to też ważny element wyposażenia na trasie, ponieważ w razie zagrożenia zdrowia lub życia pozwoli wezwać ratunek. Nie używajmy ich jednak do słuchania głośnej muzyki, bateria musi nam trzymać jak najdłużej.
  Jeżeli śpimy w górach to legowisko najlepiej zrobić w szałasie lub w namiocie. Upewnijmy się wcześniej, że wewnątrz nie ma zwierząt lub owadów – np. os lub szerszeni, które mogą być niebezpieczne. Jeśli obozujemy w plenerze, to wybierzmy miejsce, gdzie można wzniecić ognisko. Ogień zabezpieczmy, tak, żeby nie rozprzestrzenił się, a na noc dobrze go dogaśmy.


 

Skomentuj

Zanim pójdziemy w góry..

  1. Karol pisze:

    Raz w góry poszedłem bez telefonu. To byl największy błąd mojego życia. Zastała mnie burza, na 10 km przed końcem trasy, musiałem przeczekać, do miasta wróciłem późno w nocy, nie miałem z czego zadzwonić po taksówke, żeby dojechać do pensjonatu, nie mówiąc już o żonie i dzieciach którzy się denerwowali o mnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>