Zło i szatan wedle doktryny chrześcijańskiej

  W poniższym artykule starałem się przybliżyć czytelnikowi w uproszczeniu kwestie dotyczącego tego, co Kościół rozumie przez zło, grzech i szatana. Na wstępie czuję się w obowiązku wyjaśnić, że wielowiekowa tradycja doktryny opiera się na specyficznym języku, tzn. określonej frazeologii, która może się niektórym z nią niezaznajomionym wydać niezrozumiała, dziwna, a nawet śmieszna. Proszę jednak czytelnika, aby postarał się zrozumieć słowa poprzez kontekst w jakim występują i funkcję jaką spełniają, a nie poprzez uprzedzenia, jakich mógł się nabawić dzięki potocznym wyobrażeniom. W artykule porzuciłem praktykę pisania niektórych nazw z wielkiej litery dla lepszej czytelności omawianych związków i zagadnień. Nie czuję się autorytetem w sprawach wiary i wszelkie błędy, niezgodności i niejasności wynikać mogą jedynie z ułomności mojego rozumu, a nie samej nauki, którą pragnąłem tutaj przedstawić.

CIAŁO SZATANA

       Augustyn w dziele "O nauce chrześcijańskiej" (III,XXXVII,55) wyjaśnia, że szatan stanowi głowę bezbożnych, podobnie jak Chrystus głowę Kościoła. Ciało szatana tworzą bezbożni podobnie jak ciało Chrystusa tworzą wierni Słowu Bożemu. Należy zaznaczyć, że mówiąc o głowie i ciele, mówimy o tej samej osobie (podobnie gdy mówimy o głowie i ciału człowieka, nie mówimy o głowie należącej do kogoś innego niż ciało, mimo że głowa różni się od reszty ciała), ważne jednak, by mieć na uwadze co odnosi się do głowy, a co do ciała, nie mieszając znaczeń. Ciało diabła tworzyć mogą także ludzie włączeni do Kościoła, którzy nie postępują zgodnie z wolą Chrystusa (podobnie jak i nasze ciała nie zawsze podporządkowują się woli naszego rozumu, gdy ulegamy popędom), aż do chwili zakończenia życia doczesnego. W ten sposób wyraża się troska, by wyrywając chwast nie wyrwać razem z nim i dobrego plonu (Mat13:1-30). Wyleczyć ciało, nie oznacza bowiem wyciąć chore miejsce, a pozwolić się ciału zrekonstytuować (podobnie jak komórki naszego ciała nieustannie obumierają, a na ich miejsce pojawiają się zdrowe). Głowa Chrystusa znajduje się poza światem doczesnym, wolna od doczesnych pokus. Głowa szatana lgnie natomiast do tego, co doczesne – łudzi, że świat doczesny zawiera w sobie całą prawdę i głosi śmierć wszystkiego wraz z końcem życia doczesnego. Dlatego też Chrystus mówi: "Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa" (Jan8:44). Kto tworzy ciało Chrystusa, ten pracuje dla wieczności i powstania z martwych. W ciele szatana nie ma zmartwychwstania, bo nie ma w nim wierności dziełu, a tym samym – żadnego porządku. Ciało szatana cechuje nietrwałość i zmiata je co chwila wiatr (Ps1:4).

ZASADY WOLNOŚCI

       Sprzeniewierzenie się Bogu polega na nadużyciu wolności – na zaprzeczeniu temu, co niezaprzeczalne, a zatem na kłamstwie. Czy usłuchamy kogoś, kto zacznie twierdzić, że z wkładania ręki do ognia płynie wielki pożytek? A przecież żadna naukowa rozprawa nie może dowieść zła, które się za takim działaniem kryje. Co więcej, nie trudno sobie też wyobrazić ukazanie przez naukę tylko tych aspektów zmian powodowanych przez ogień, które uznamy za korzystne, a pominięcie niekorzystnych. Nauka nie rozpatruje bowiem zdarzeń w kategoriach etycznych i jeśli chodzi o ocenę pożyteczności działania, to "tego kroku uczony nie może jednak wykonać… jesteście w stanie przewidzieć, co się stanie, ale potem musicie zdecydować, czy tego chcecie czy nie", jak poucza nas znany fizyk Richard Feynman w swojej książce pt. "Sens tego wszystkiego". Podobnie jak dobrowolnie przystajemy na prawa rachunku matematycznego, choć możemy je odrzucić, tak dobrowolnie możemy przystać na prawa Boże dotyczące zasad życia, choć również możemy je odrzucić. Podobnie jak pozbawione sensu okaże się rachowanie jeśli nie uznamy zasad rachunku i wyniki naszych operacji staną się całkowicie losowe, tak pozbawione sensu okaże się nasze życie jeśli dobrowolnie nie przyjmiemy zasad, które nadają mu sens i prowadzą ku podtrzymywaniu życia. Podobnie jak zasady matematyczne często zaskakują matematyków, tak i zasady religijne mogą zaskakiwać ludzi wierzących. Czy jednak matematyk porzuca jakieś prawo tylko dlatego, że wydaje mu się zaskakujące lub dlatego, że nie spełnia jego osobistych oczekiwań?

ROZUMIENIE SŁOWA BOŻEGO

       Powiedziałem już, że grzech to nadużycie wolności danej nam przez Boga, podobnie jak nadużyje wolności ktoś, kto celem uzyskania jakiegoś upragnionego wyniku w matematyce, zmieni zasady rachunku i rozumienie matematycznych znaków. Zgodnie z nauczaniem Kościoła, wszelkie prawa u swych podstaw wywodzą się z miłości Boga do ludzi. Podobnie jak mówimy, że matematyk odkrywa prawa matematyczne, a nie że je wymyśla, tak mówimy, że człowiek odkrywa prawa Boże dzięki łasce i objawieniu, a nie, że je wymyśla. Matematycy opierają się na prostym fundamencie i choć czasami błądzą w próbach ujęcia coraz to bardziej złożonych zjawisk, nie dochodzą do wniosku, że matematykę należy uznać za fałsz. Zjawiska zmysłowe nie mogą obalić matematyki jako takiej, podobnie jak powoływanie się na nie, nie doprowadzi nigdy do obalenia wiary w Jednego Boga. Poganie czczą przedmioty lub zjawiska same w sobie, doszukując się w nich bogów. Nauka Kościoła głosi, że Boga należy szukać inaczej – w sposób podobny do działania matematyków, gdyż "plan objawienia urzeczywistnia się przez czyny i słowa wewnętrznie z sobą powiązane, tak że czyny dokonane przez Boga w historii zbawienia ilustrują i umacniają naukę oraz sprawy słowami wyrażone, słowa zaś obwieszczają czyny i odsłaniają tajemnicę w nich zawartą", jak czytamy w Dei Verbum Soboru Watykańskiego II (można tutaj przywołać także słowa Św. Ambrożego, że "Jezus jest obrazem Boga"). Podobnie jak matematyk nie szuka prawdy w samych znakach matematycznych i ich cechach powierzchownych, takich jak np. kształt i zewnętrzne podobieństwo do rzeczy zmysłowych, ale przede wszystkim we wzajemnych stosunkach tych znaków względem siebie, które może odnieść do świata zjawisk, tak i wierzący nie powinien szukać prawdy o Bogu tylko w pojedynczych słowach czy ich podobieństwie do rzeczy które poznał zmysłowo, ale powinien starać się także zrozumieć stosunki przez słowa te wyrażane (tajemnicę zawartą w czynach, które obwieszczają słowa wewnętrznie ze sobą powiązane) i z których wyprowadzić można ścisły rachunek własnego sumienia.

 ŹRÓDŁO ZŁA      

       Z czego wywodzi się zbłądzenie człowieka i zło? Oficjalna nauka Kościoła głosi, że tajemnica bezbożności wyjaśnia się w tajemnicy pobożności (KKK 385). Kto czyni zło, ten może czynić je nieświadomie. Jak mówi ojciec Jacek Salij: "Często jesteśmy – również ludzie wierzący – ślepi na całe wymiary rzeczywistości i wcale nie odczuwamy tego kalectwa". Gdy czegoś nie dostrzegamy, musi się to nam objawić, a gdy się objawi to mamy wybór – czy wypierać się prawdy i grzeszyć od tego momentu świadomie, skazując samego siebie na potępienie, czy wyrzec się grzesznego działania. A jeśli wybieramy grzech świadomy, to zazdrość może pociągnąć nas do tego, by wytracić sprawiedliwych – świadków naszego zbłądzenia, którzy przypominają nam Boga, bowiem na jego obraz i podobieństwo zostaliśmy stworzeni. Dlatego szatana nazywa się kłamcą i ojcem kłamstwa, bo sam, z własnej woli, świadomie odwraca się od prawdy (KKK 391). To anioł, który zamiast przy niej trwać, wypiera się jej i wiedzie człowieka nie ku poprawie, ale ku pokusie – lgnąc do rzeczy doczesnych, goniąc miraż, uwodząc. Potępienie nazywamy wiecznym, skoro negując Boga i jego Królestwo, szatan neguje także możliwość powrotu, a zatem rozgrzeszenia, przebaczenia, nawrócenia i przezwyciężenia śmierci. Jego decyzja staje się nieodwołalna (KKK 393). Panowanie szatana nad człowiekiem można poznać przez jego nienawiść do Boga i całego jego Królestwa. Działanie w Bogu przejawia się mocą i łagodnością (KKK 395). Walka Chrystusa z szatanem nie polega na nienawiści do ludzi, którym on przewodzi, ale na głoszeniu prawdy i wyprowadzania ich z niewoli kłamstw i grzechów tak, aby narodzili się na nowo. W liście do Efezjan czytamy, że "co się tyczy poprzedniego sposobu życia – trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości. Dlatego odrzuciwszy kłamstwo: niech każdy z was mówi prawdę do bliźniego, bo jesteście nawzajem dla siebie członkami. Gniewajcie się, a nie grzeszcie: niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce! Ani nie dawajcie miejsca diabłu! Kto dotąd kradł, niech już przestanie kraść, lecz raczej niech pracuje uczciwie własnymi rękami, by miał z czego udzielać potrzebującemu. Niech nie wychodzi z waszych ust żadna mowa szkodliwa, lecz tylko budująca, zależnie od potrzeby, by wyświadczała dobro słuchającym. I nie zasmucajcie Bożego Ducha Świętego, którym zostaliście opieczętowani na dzień odkupienia. Niech zniknie spośród was wszelka gorycz, uniesienie, gniew, wrzaskliwość, znieważenie – wraz z wszelką złością. Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni! Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie" (Ef4:22-32).

GRZECH PIERWORODNY

       Pozostaje jeszcze kwestia grzechu pierworodnego (czyli tego, z którego wywodzą się wszystkie grzechy), o którym mówi Księga Rodzaju. "Drzewo 'poznania dobra i zła' (Rdz 2, 17) przywołuje symbolicznie nieprzekraczalną granicę, którą człowiek jako stworzenie powinien w sposób wolny uznać i z ufnością szanować. Zależy on od Stwórcy podlega prawom stworzenia i normom moralnym, które regulują korzystanie z wolności" (KKK 396). Francuski pisarz Albert Camus powiedział kiedyś, że "bunt nie jest żądaniem totalnej wolności, na odwrót, występuje przeciwko niej. Neguje nieograniczoną władzę, która zezwala władzy na naruszenia nienaruszalnej granicy". W taki właśnie sposób Chrystus buntował się przeciwko władzy ludzi, którzy odwrócili się od Boga i zaczęli sądzić innych własną miarą robiąc z nich niewolników i samych siebie stawiając ponad Bogiem (KKK 398), za co został skazany przez nich na śmierć. Jak mówi Św. Augustyn: "Nieznośna to pycha chcieć panować nad tymi, którzy z natury są równi nam, czyli nad ludźmi". Szatan kieruje się w swoim działaniu głównie zazdrością i pychą, jednak nie może uśmiercić tego, kto ma moc powstania z martwych i oczyszczania z grzechów. Pierwszy człowiek zbłądził nie uznając w sposób wolny i z ufnością granic wyznaczonych przez Boga, lecz my możemy wyrwać się z sideł grzechów dzięki miłości Chrystusa i posłuszeństwie Bożym przykazaniom – przede wszystkim poprzez wiarę i miłość Boga i bliźniego, oczekując na łaskę zbawienia. Bezbożne życie samo w sobie stanowi karę dla tych, którzy je wiodą, bo prędzej czy później wypełni je pustka i rozpacz w obliczu śmierci. Zaś ludzie żyjący w Bogu, życie postrzegają jako jego dar i rozpad ciała nie oznacza dla nich końca czasu.

 

Skomentuj

4 Zło i szatan wedle doktryny chrześcijańskiej

  1. Ciało szatana tworzą bezbożni podobnie jak ciało Chrystusa tworzą wierni Słowu Bożemu ? Lol . Z tego Augystyna niezły filozof. Co oni brali ?

  2. nika pisze:

    "Panowanie szatana nad człowiekiem można poznać przez jego nienawiść do Boga"  według Kościoła panowanie szatana to czytanie Harry Pottera, malowaie paznokci i wiele innych sztatańskich rzeczy

    • anastazja pisze:

      wow….a w Biblii nie ma wzmianki o Harry Potterze a przeciez na  Niej powinna opierac sie religia chrześcijańska.Reinkarnacja tez jest nieuznawana przez dzisiejszy  Kosciół a ponoć wierzyli w nia pierwsi chrześcijanie..Wraz z uplywem czasu  nie wiadomo dlaczego usunięto zapisy o reinkarnacji a przeciez wielu wybitnych filozofów popieralo tą teorie….nazywaną"życiem wiecznym" Jesli chodzi o szatana…dobro i zlo tworzą równowagę Wszechswiata.:D

  3. beachbody pisze:

    Jestem zaskoczony, że jeszcze można poczytać o takich rzeczach. Dobry artykuł. Dlaczego kościół nie tłumaczy się, że inkwyzycja byla chwilowym opętaniem przez szatana?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>